Alkoholik – Meszuge

Dzisiejsza książka pochodzi również z mojego ostatniego i owocnego wypadu do biblioteki (ach, jak dobrze, że one istnieją!) Na specjalną wystawę, gdzie zgromadzone są nowo zakupione (tak przypuszczam) pozycje, zaglądam za każdym razem. Tym razem ‘zwinąłem’ stamtąd dwie pozycje, w tym jedną, której dziś chciałbym poświęcić trochę miejsca.

Mój wybór padł na „Alkoholika” autorstwa Meszuge. Pod tytułem napisano bowiem coś więcej: „Autobiograficzna opowieść o życiu, piciu, uzależnieniu i wyzwoleniu”. Książkę obejrzałem „z grubsza” i nie zastanawiając się ani chwili zapakowałem ją do swojego koszyczka. Czemu miałbym interesować się taką literaturą? Moja współlokatorka zobaczywszy moje nowe „nabytki” zapytała, czy chciałbym jej o czymś powiedzieć? Także na samym początku chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości i powiedzieć, że nie mam żadnych problemów z alkoholem, ani takowych nie ma nikt z moich bliskich. Jeżeli chodzi o moje otoczenie to problem ten jest chyba dosyć powszechny w naszym społeczeństwie i zapewne wielu z nas ma takiego „znajomego”. Ale odpowiadając na pytanie, wybrałem tę książkę, bo dużo bardziej cenię sobie jej przesłanie, jako że dotyczy rzeczywistości, czego nie mogę powiedzieć o np. fantasy. Po drugie, zarzekłem się, że żadnych problemów z alkoholem nie mam, ale to nie znaczy, że nie mogę ich mieć. Sam Meszuge określa swoją książkę jako przestrogę i szansę, by w życiu nie popełnić złych wyborów czy błędnych decyzji.

„Alkoholik” to nie książka o alkoholu, ale opowieść o uzależnieniu i walce z nim.

Na samym początku dowiadujemy się o rodzinie autora, o warunkach i czasach w jakich się wychowywał. Później przychodzi wojsko, rodzina i praca. Meszuge „zakochuje” się w alkoholu w wieku 30 lat. Od tego momentu, przez resztę książki poznajemy jego zmagania z uzależnieniem, problemy, kolejne mityngi AA i proces trzeźwienia.

Autor rezygnuje ze szczegółowego opisywania okresu, w którym był ‘zakochany w alkoholu’. I dobrze, bo przecież nie to jest najważniejsze. Za to wiele miejsca poświęca swoim przemyśleniom, przemianom które w nim zachodziły i samym procesie trzeźwienia.

Znalazłem opinie jednej z czytelniczek o tym, że książka jest idealnym motywatorem dla alkoholików. Nie uważam, że powinniy przeczytać ją tylko osoby mające problemy z nadużywaniem trunków. Myślę, że okaże się ciekawa dla każdego zainteresowanego tą problematyką. Ze swojej strony, chciałbym do opinii czytelniczki dodać, że książka jest motywatorem, ale nie tylko dla alkoholików.

A oto kilka cytatów z książki, które wydały mi się warte zanotowania:

„-Kto chce – szuka sposobów, kto nie chce – szuka powodów.”

„-Jeśli wdepniesz w gówno – wykorzystaj to jako okazję, żeby się nauczyć dobrze czyścić buty.”

„Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie.”

Oczywiście, takich mądrych rzeczy można wynieść z lektury o wiele więcej, ale tę przyjemność pozostawiam czytelnikom.

W Internecie znalazłem blog prowadzony przez autora, który prowadzi już od 2007 roku. Wszystkim zainteresowanym polecam również poczytanie jego wpisów. Uważam, że może to być ciekawe doświadczenie i uzupełnienie książki.

http://meszuge.blogspot.com/

, ,

  1. #1 by Edward on 01/09/2013 - 6:56 pm

    To wielka umiejętność przyjąć od kogoś krytykę, zobaczyć w niej prawdę o sobie i nie obrazić się. W tej krytyce zawsze jest jakaś cząstka prawdy, która po odkryciu pozwala lepiej poznawać siebie i ubogacać sens swojego istnienia w drodze ku prawdzie, dobru i pięknie..

  2. #2 by Anonim on 25/08/2013 - 9:31 pm

    Regularnie czytam forum, w którym Meszuge jest moderatorem. Jest tam prawie 3 tysiące użytkowników. Czasem, wobec kompletnej niezdolności do podporządkowania się zasadom, admin albo mod udziela ostrzeżenia. Po kilku nieskutecznych, opornemu userowi moderatorzy uniemożliwiają publikowanie na forum – tak jak miało to miejsce w przypadku Sobera. Ten akurat przypadek pamiętam, bo dziwiłam się, czemu troll tolerowany był tak długo.

  3. #3 by Anonim on 24/06/2013 - 9:51 pm

    Jestem trzeźwiejącą alkoholiczką i niestety muszę się zgodzić z poprzednią opinią na temat Meszuge. Jest on niewątpliwie osobą o bardzo dużym doświadczeniu i wiedzy na temat alkoholizmu, niestety wrzuca wszystkich uczestników forum „do jednego wora”. Postępowanie osób uzależnionych opiera się na pewnych powtarzalnych schematach, to fakt, jednak „wojskowe” traktowanie wszystkich uczestników jest często krzywdzące ponieważ ludzie mają inne poziomy wrażliwości. Ja odkryłam forum prowadzone przez Meszuge na rok przed wstąpieniem do wspólnoty AA i to doświadczenie bardzo mnie zniechęciło do szukania jakiejkolwiek pomocy. Mam wrażenie, że Meszuge traktuje to forum jako swój prywatny folwark. Mimo że dużo i mądrze mówi na wiele tematów związanych z alkoholizmem, sam popełnia grzech główny – czyli nieustannie krytykuje, ocenia i poucza innych. Nie twierdzę, że alkoholicy powinni być głaskani po głowie za swoje uzależnienia, jednak strzelanie do nich z armaty też nie jest sposobem i istnieje wiele metod pośrednich.

  4. #4 by Anonim on 20/09/2012 - 3:57 pm

    Witam, miałem sposobność bliżej zaznajomić się z Meszuge jako głównym moderatorem forum alkoholowego. No coż, nie każdy tak pięknie wygląda jak się wydaje. Prawdopodobnie Meszuge zachowuje obecnie pełną abstynencję od alkoholu, ale nie spotkałem się jeszcze z kimś, kto tak apodyktycznie wykorzystuje przysługujące mu możliwości – dowolne kasowanie postów, a nawet całych dyskusji w momencie, gdy uzna że są nie po jego myśli. Nie uważa, że takie decyzje należałoby jednak uzasadnić. Trochę przykro, że wielu ludzi, którzy przez tygodnie pisali posty w jakimś temacie nagle dowiaduje się, że są one bezpowrotnie skasowane. Niestety, dla mnie to arogancki bufon niemający żadnego szacunku dla poglądów innych, szczególnie alkoholików (co zresztą sam przyznaje).
    Sober

    • #5 by Admin on 21/09/2012 - 9:51 pm

      Witaj,
      bardzo przykro czytało mi się Twój komentarz. Niestety nie mogę się pochwalić jakąkolwiek znajomością autora książki, chociaż miałem zamiary bliższego się z nim zapoznania za pośrednictwem korespondencji. Jednak nie napisałem pierwszej wiadomości.
      Ta pozycja wywarła na mnie duże wrażenie, bo została napisana ciekawie i zawiera wiele mądrości. W związku z tym uważam autora za człowieka, który mógłby stać się dla wielu drogowskazem. Pozory czasami jednak mylą i wielka szkoda, gdyby tak było w tym przypadku.
      Współczuje Ci z powodu takich doświadczeń; chciałbym wierzyć, że były to incydenty, które już nigdy nie będą miały miejsca. Zdaję sobie sprawę, jak ważne jest poczucie wspólnoty i jedności, a przede wszystkim podzielenie się z kimś swoim brzemieniem. Oby tych wartości było jak najwięcej na tym świecie, Życzę Ci Drogi Czytelniku, aby przykrych doświadczeń w życiu miał jak najmniej, a najlepiej wcale🙂 Pozdrawiam

Napisz co o tym myślisz!!!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: