Pimsleur again?

O tej metodzie pisałem już wcześniej, a ten wpis ma za zadanie dostarczyć informacji, których brakowało w poprzednim poście. Oczywiście z każdym przesłuchanym utworem i minutą poświęconą na naukę tymi metodami dostrzegam coraz to nowe plusy/minusy. Nie chodzi mi jednak o wypisanie wszystkiego, ale o nakreślenie ogólnej idei, a reszta być może rozwinie się sama w komentarzach, na co mam wielką nadzieję.

Dlaczego Pimsleur?

Z informacji, które podaje wydawnictwo, metoda Pimsleur nazywana jest najbardziej efektywnym programem nauczania języka obcego, jaki kiedykolwiek wymyślono. Czy najbardziej – nie wiem, ale na pewno jest to skuteczna metoda, przynajmniej w moim przypadku.
Nauka języka może być frustrująca, a nasze pierwsze zetknięcie się z językiem miało miejsce prawdopodobnie w szkole. Jeżeli lekcje wydawały się zbyt trudne, a wyniki niezadowalające, pewnie nie raz pomyśleliśmy, że nie mamy talentu do nauki języków. Ale jeżeli nawet ktoś nie miał z tym problemów, w szkole szło mu świetnie, to i tak po jakimś czasie z zaskoczeniem odkrywał, że nie pamięta prawie nic, z tego, czego się nauczył lub było to niewiele warte podczas rozmowy z obcokrajowcem. Prawdą jest jednak to, że każdy może nauczyć się języka, nie wierzę w coś takiego jak talent to nauki języków, a kluczem jest prawidłowo dobrana do naszych predyspozycji metoda nauczania, praca, praca i jeszcze raz praca.

Paul Pimsleur poswięcił swoje życie nauczaniu języków. Był jednym z czołowym ekspertów w lingwistyce stosowanej. Biegle władał francuskim, dobrze znał niemiecki, w stopniu komunikatywnym porozumiewał się po włosku, rosyjsku, grecku i w języki chińskim mandaryńskim.

Jego metoda opiera się na dwóch kluczowych zasadach:

zasada przewidywania – wymaga, żebyś przewidział poprawną odpowiedź na podstawie tego, co już umiesz

zasada treningu pamięci, którą nazwał stopniowymi odstępami pamięciowymi – Pimsleur odkrył jak długo studenci pamiętają materiał z lekcji i po jakim odstępie czasu należy zastosować powtórkę. Oba przypadki, zbyt wczesne lub późne przypomnienie może sprawić, że informacja nie zostanie dobrze zachowana. Odkrycie doprowadziło do opracowania terminarza powtórek.

Jeżeli zostanie pokazane Ci nowe słowo, poproszony po 5 minutach przypomnisz je sobie, a z każdą powtórką pamiętasz nowe słowo przez czas dłuższy niż poprzednio, aż w końcu nie potrzebujesz powtórek.
Pimsleur odkrył również, że uporczywe powtarzanie nowych informacji, tzw wkuwanie ma hamujący wpływ – jest to nudne i informacja jest szybko zapominana. Postępy zapewnia natomiast interakcja wejścia – wyjścia: studenci uczą się nowych informacji, a później wymaga się od nich jej przypomnienie, dostarczenia.
Metoda wynaleziona przez dr Paula Pimsleur ma nam pomóc osiągnąć cel przy niewielkim nakładzie wysiłku i czasu. I z tego powodu jest rewolucyjna.

Jak skorzystać z tej metody?

Wybierz ciche miejsce, gdzie nikt nie będzie ci przeszkadzał, oraz porę dnia, w której umysł zachowuje największą wydajność, a ciało jest zrelaksowane. Potrzebny czas to 30 min – jest to rekomendowany okres, podczas którego jesteśmy w stanie utrzymać koncentrację na wysokim poziomie.
Następnie podążaj za instrukcjami lektorów, ale bardzo ważne jest, aby odpowiadać na głos, swoim normalnym tonem używanym podczas konwersacji w rodzimym języku. Należy starać się odpowiadać przede wszystkim poprawnie, ale również szybko. Jeżeli odpowiadasz poprawnie na ok. 80% poleceń, jesteś gotowy, by przejść do kolejnej lekcji. Zbyt wysokie wymagania potrafią demotywować i przeszkadzają w czynieniu postępów w nauce, stad też wymagane jest tylko 80%.
Nowa lekcja zawiera nowe frazy jak i te już poznane. Będą one powtarzane wiele razy i akurat w tym momencie, kiedy jest to wymagane, co pozwoli na robienie szybkich postępów i zapamiętanie na długo uczonego materiału.

Wskazówki
– ucz się po kolei
– nie wykonuj więcej niż jednej lekcji dziennie, ale jedna, ta sama lekcja może być powtarzana więcej niż raz
– słuchaj uważnie
– wykonuj polecenia
– odpowiadaj głośno i wyraźnie; nie wystarczy odpowiedzieć w myślach
– staraj się odpowiedzieć przed podaniem odpowiedzi przez lektora; odpowiedź będzie stanowiła potwierdzenie i wzmocnienie informacji
– nie zapisuj, nie używaj słownika podczas lekcji – to tylko przeszkodzi

Słownictwo

Czasami przytłacza nas ilość nowych słów w języku, którego chcemy się nauczyć. Badania pokazują jednak, że potrzebujemy ograniczonej ilości słownictwa, żeby sprawnie komunikować się w obcym języku.
Język może być podzielony na dwie wyraźne kategorie:
– struktury gramatyczne lub słowa funkcyjne
– Słownictwo – czyli zawartość

Język to przede wszystkim mowa i dlatego nasz mózg przyswaja nowy język poprzez mowę. Z tego powodu ważne są dźwięku, rytm i intonacja, natomiast piśmiennictwo schodzi na drugi plan.
Czy ta metoda jest rewolucyjna? Czym jest zatem rewolucja? Jeżeli w pierwszej lekcji słyszysz dialog w języku, np. węgierskim i nie potrafisz nawet rozróżnić, w którym miejscu kończy i zaczyna się nowe słowo, a po 30 minutach jesteś w stanie sam poprowadzić taki dialog, to dla mnie jest to rewolucja, która motywuje i daje energię i pasję na kolejne dni, tygodnie, lata.
Także krótko: tak, metoda jest rewolucyjna, reszta należy do Ciebie.
P.S. A dla zainteresowanych jeszcze innym spojrzeniem na kurs, polecam ten wpis: http://onaucejezykow.blogspot.com/2011/01/pimsleur-mity-prawda.html

, , ,

  1. #1 by Jara on 09/01/2015 - 6:49 pm

    Dzień dobry witam jak wszyscy haha jestem tu przypadkiem. Szukam czegoś dla dziecka które nie mówi po niemiecku a chodzi do szkoły niemieckiej ja tu pracuje i dogaduje sie wystarczy…. Czy taki kurs jest dla małej odpowiedni? Jak i gdzie go kupić i czy kurs jest w języku naszym polskim? Czytałam o jakimś oszuście z WArszawy ze sprzedaje kursy dość tanio a przychodzi co innego….i ze nie jest po polsku … Będę wdzięczna za odp. Pozdrawiam

    • #2 by Admin on 09/01/2015 - 7:49 pm

      Witam Panią🙂 W pani przypadku, a właściwie w przypadku córki, która jak wnioskuję chodzi do szkoły podstawowej, Pimsleur nie jest dobrym wyborem. Kurs jest przede wszystkim dla osób anglojęzycznych – jest prowadzony po angielsku, więc bez znajomości przynajmniej podstaw jest on bezużyteczny. Po drugie, kurs wymaga od nas pewnej dyscypliny, 30-minutowego skupienia, więc również z tych powodów nie jest chyba dobrym wyborem dla dzieci. Jeżeli chodzi o kupno: w Polsce raczej nie do kupienia. Pozostaje Amazon, oficjalna strona Pimsleur i zakupy online albo po prostu Internet.

      Bardzo chciałbym pomóc, ale nie jestem specjalistą w nauczaniu dzieci. Mogę sobie wyobrazić, że takie doświadczenia mogą być dla Pani dziecka frustrujące. Na pani miejscu nie inwestowałbym dużych pieniędzy w wymyślne kursy i nie szukał cudownej metody. Szkoda pieniędzy. Proszę naukę języka przedstawić jako świetną zabawę, „zanurzyć” dziecko w języku (tylko niemieckojęzyczna telewizja, rozmowa po niemiecku, integrowanie się z niemieckimi rówieśnikami), a jestem pewien, że spokojnie da sobie radę. Im dziecko mniejsze, tym będzie łatwiej mu się przystosować. Powodzenia!

  2. #3 by Ev on 24/10/2014 - 5:31 pm

    Hej, dobry wpis. Zawarłeś w nim kluczowe informacje. Rzeczywiście sukces nauki z tym kursem tkwi w zastosowaniu się do zaleceń autora. Jeśli uczeń nie wprowadza swoich ‚ulepszeń’ to nie powinien mieć powodu do narzekania. Sama zawsze z sentymentem powracam do Pimsleura..
    Dzieki za zamieszczenie linka do mojego postu : ) Pozdrówki!

Napisz co o tym myślisz!!!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: