Pani z przedszkola

Polska komedia. Już taka zapowiedź może niektórych napawać sceptycyzmem. Że niby polskie kino swoją świetność ma już dawno za sobą. Że niedoścignieni klasycy kina, tworzący za czasów okupacji radzieckiej, nie doczekali się swoich godziwych następców. Scenarzystów u nas brak, dobrych pomysłów na film jest jeszcze mniej. Jedno słowo podsumowania: BZDURA! Na polskie filmy warto chodzić do kina!

Nie będę nikogo okłamywać. Sam uległem tej szkodliwej propagandzie i przez jakiś czas obchodziłem szerokim łukiem wszelkie rodzime nowości. Jednak nie chodzi o to, by błędów nie popełniać, ale nauczyć się je zauważać i naprawiać. Ja uwierzyłem, że polskie kino jest świetne i z każdym rokiem będzie jeszcze lepsze. Mamy być z czego dumni.

Taka mała dygresja, ale już powracam do głównego tematu „Pani z przedszkola”. Zachęcili mnie aktorzy: Adam Woronowicz, Agata Kulesza, Karolina Gruszka. To dzięki tej obsadzie kupiłem bilet do kina i nie żałuję. To był dobrze wykorzystany czas. Sam pomysł stworzenia filmu o mężczyźnie cierpiącemu na eiaculatio praecox, przechodzącego terapię, która źródeł problemu szuka w podświadomości i przeżyciach z dzieciństwa oraz obiecuje wyleczenie poprzez zmianę lub wyparcie z pamięci określonych, problematycznych wydarzeń (wszelcy znawcy tematu, psychoterapeuci, wybaczcie za spłycienie/błędny opis), jest ciekawy i daje szerokie pole manewru. Więc wracamy razem z bohaterem do przedszkolnego okresu beztroskiego dzieciństwa, poznajemy źródło problemu i swobodnie dryblujemy pomiędzy alternatywnymi wersjami historii i świetnie się przy tym bawimy🙂

Jest to film, który pewnie nie zachwyci wszystkich. Nie zdobędzie Oscara. Niektórym może wydać się nieco wulgarny, chaotyczny, płytki. Ale czy nie takie jest nasze życie? Przecież nie jest ono poukładane jak hasła w encyklopedii. I dlatego jest takie fascynujące🙂 Komedia ma bawić i ta spełnia swoją rolę, przynajmniej takie jest moje subiektywne zdanie.

A i jeszcze muszę dodać jedno: role kobiece mamy i pani z przedszkola – po prostu mnie oczarowały, skradły serce, wzięły w niewole bez słowa sprzeciwu, zakuły w kajdanki i … No cóż, jestem przecież tylko mężczyzną…🙂

, , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Napisz co o tym myślisz!!!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: